Kiedy Rybnik zaczyna grać jazzem – Parada Nowoorleańska i 18. Festiwal Jazzu Tradycyjnego
Są takie wydarzenia, podczas których nie trzeba szukać klimatu.
On po prostu przychodzi sam.
Wystarczy kilka trąbek, puzon, banjo, rytm i grupa muzyków przechodzących ulicami miasta.
Właśnie tak rozpoczęła się sobotnia część 18. Festiwalu Jazzu Tradycyjnego im. Czesława Gawlika w Rybniku.
🎺 Jazz wychodzi na ulicę
O godzinie 17:00 spod rybnickiej bazyliki ruszyła Parada Nowoorleańska.
Muzycy przeszli przez centrum miasta, a wraz z nimi zmieniał się również jego klimat. Zwykłe sobotnie popołudnie dostało trochę więcej rytmu, trochę więcej koloru i zdecydowanie więcej jazzu.
To właśnie lubię w takich wydarzeniach najbardziej.
Nie trzeba kupować biletu, siadać w pierwszym rzędzie ani specjalnie szukać sceny.
Muzyka sama przychodzi do człowieka.
A ja oczywiście szedłem za nią z aparatem. 📸
🎷 Z ulicy prosto na Kampus
Po paradzie festiwal przeniósł się na Kampus, gdzie czekała już scena koncertowa oraz kolejne atrakcje.
Na początek publiczność usłyszała Leliwa Jazz Band – formację z Tarnowa, która od dekad sięga po klasyczne brzmienia Nowego Orleanu, ragtime'u oraz jazzu lat 20. i 30.
Później zrobiło się jeszcze ciekawiej.
Na scenie pojawił się International Workshop Special Band, któremu towarzyszyli wyjątkowi goście: Aga Zaryan, Anthony Strong oraz Luis Bonilla.
I właśnie wtedy Kampus zaczął żyć swoim własnym rytmem.
💃 Nie samą muzyką żyje festiwal
Jazz oczywiście był głównym bohaterem, ale nie jedynym.
Były rozmowy, jedzenie, spotkania ze znajomymi, strefa dla dzieci, Food Fest, Rybnicki Zalew Dobrego Piwa i oczywiście wieczorna potańcówka swingowa.
Czyli klasyczny festiwalowy zestaw:
przychodzisz na chwilę → słyszysz jeden koncert → zostajesz na następny → nagle orientujesz się, że zrobił się wieczór. 😉
📸 Za kadrem
Dla mnie była to kolejna z tych miejskich wędrówek, podczas których aparat właściwie sam znajduje kolejne historie.
Muzycy skupieni na grze.
Ludzie zatrzymujący się przy paradzie.
Tańczący uczestnicy.
Uśmiechy.
Detale instrumentów.
I momenty, których nie da się zaplanować.
Bo właśnie takie chwile najbardziej lubię fotografować.
Nie tylko sam koncert, ale to wszystko, co dzieje się wokół niego.
Rybnik na kilka godzin dostał trochę nowoorleańskiego charakteru.
A ja postarałem się go zatrzymać w kadrach.
📸 Zapraszam na fotorelację z Parady Nowoorleańskiej i 18. Festiwalu Jazzu Tradycyjnego im. Czesława Gawlika.
Dziękuję, że wędrujesz razem z Rybnickimi Włóczykijami. 🚶📸